Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

February 25 2020

2079 9d47 500
Reposted fromsavatage savatage viashakeme shakeme
unspokennnn
2700 4933 500
Reposted frompulperybka pulperybka viashakeme shakeme
unspokennnn
Reposted fromworst-case worst-case viashakeme shakeme

February 24 2020

unspokennnn
4589 b8e5 500
Pologne
Reposted frombarszczowa barszczowa viashakeme shakeme

February 23 2020

unspokennnn
Za kogo warto wyjść za mąż? Za przyjaciela. Za faceta, z którym płacze się ze śmiechu. Za kogoś, kto w razie potrzeby i herbatę zrobi, i tyłek podetrze. Za mężczyznę, przy którym bycie słabą, chorą i nieatrakcyjną to nie wstyd. Za kogoś, kto gra do jednej bramki, ma podobne marzenia, a jak nie ma – to wspiera. Za mądrego człowieka, któremu się ufa. Ale chyba najważniejsze, bo ważniejsze nawet od seksu, jest to, by się po prostu szalenie lubić. By lubić spędzać ze sobą czas. Takiego męża Wam życzę, dziewczyny! Jesli podczas przysięgi małżenskiej chce Ci się płakać, bo Twoje życie się kończy – wiej!
— myfuckingreality.soup.
Reposted frommyfuckingreality myfuckingreality viaworthit worthit
unspokennnn
Chętnie zniknęłabym na miesiąc lub rok
— Mela Koteluk
Reposted fromheavencanwait heavencanwait viaretaliate retaliate
unspokennnn
Reposted fromshakeme shakeme
unspokennnn
Reposted fromshakeme shakeme

February 20 2020

unspokennnn
8386 ddbb 500
Reposted fromlisekhipisek lisekhipisek viashakeme shakeme
unspokennnn
Czy można opowiedzieć ból głowy albo lęk, który zakleszcza serce tuż przed zaśnięciem, albo uczucie nieskończonej samotności, gdy patrzy się na księżyc?
— Olga Tokarczuk
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viaretro-girl retro-girl
unspokennnn
Reposted fromshakeme shakeme

February 12 2020

unspokennnn
Reposted frombluuu bluuu
unspokennnn
Reposted frombluuu bluuu
unspokennnn
Reposted frombluuu bluuu
unspokennnn

Luty. Resztą sił czołgam się do marca.
Luty wybrukowany jest najczarniejszymi myślami. Luty podkłada Ci nogę.
Gdybym musiała porównać ten zacny miesiąc do sceny filmowej to definitywnie „Zjawa”, kiedy Leonardo DiCaprio walczy z niedźwiedziem.
Luty jest niedźwiedziem. I kiedy całkiem opadasz z sił, myślisz – „dobra, pieprzę to, mogę się wykrwawić, albo niech mnie zje”. I gdy łapiesz oddech – „no ale jak się teraz wykrwawię to nie doczekam marca…”
No więc czołgasz się po tych bruzdach życia, a za tobą smuga krwi.
Byle do marca, byle do marca…

Jest jednak w lutym jakaś obietnica – jeśli przetrwasz tę ścieżkę zdrowia, na końcu czeka nagroda – laury z koperku, medal z młodego ziemniaka, bukiet rzodkiewek.
A to dopiero przystawka.
Skup się i wytęż węch. Czujesz? To boczek wyleguje się na grillu.
To zieleń buzuje pod śniegiem i rwie się do działania.
Życie stanęło za barem i robi mi aperola…

Naprawdę. To mógł być listopad.
Ja Wam to mówię – NAJLEPSZE ZNOWU PRZED NAMI.

— Miss Ferreira
Reposted frommessinhead messinhead viamyszkaminnie myszkaminnie
unspokennnn
Reposted fromshakeme shakeme
unspokennnn
Reposted fromshakeme shakeme
unspokennnn
Reposted fromshakeme shakeme

February 09 2020

unspokennnn
Reposted fromshakeme shakeme
unspokennnn
3896 03dd 500
Black Forest, Germany
Reposted frommothsdevourer mothsdevourer viashakeme shakeme
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl